czwartek, 30 sierpień 2012 13:44

Wstyd jak druga skóra

Dzieci alkoholików przez całe życie noszą w sobie wspomnienia bolesnych doświadczeń z dzieciństwa. Wstyd przylgnął do nich jak druga skóra. Jak się od niego uwolnić?

 

Magda się wstydzi. Tego, że ma piegi i rude włosy, tego, że wychowała się na wsi, a przede wszystkim tego, że pochodzi z rodziny z problemem alkoholowym. Wstyd towarzyszy jej od wczesnego dzieciństwa. Wstydziła się przed panią w przedszkolu i przed dziećmi, kiedy przychodził po nią pijany ojciec. Biegła do niego szybko, w nadziei, że nikt nie zdąży się zorientować. Nie zawsze się to udawało i wtedy dzieci śmiały się z dziwnego zachowania jej taty, a Magda płakała z bezsilności i upokorzenia. Nadal wstydzi się siebie i ukrywa przed innymi swoją historię. Nie jest w stanie powiedzieć o swoim ojcu i swoim dzieciństwie nawet partnerowi, bo obawia się, że gdyby dowiedział się prawdy, to natychmiast by ją porzucił. Czuje się bezwartościowa, okaleczona przez swoją przeszłość. Czy już nigdy nie stanie na nogi, nie poczuje swojej siły?


 

Wyjść z ukrycia

 

Wstyd wiąże się z poczuciem winy, jednak różni się od niego tym, że nie wynika z przekroczenia konkretnych norm czy złamania pewnych wartości i nie jest związany ze szkodą wyrządzoną komuś lub samemu sobie. Poczucie winy pozwala nam przedsięwziąć pewne działania, które mogą zadośćuczynić pokrzywdzonej osobie. Wstyd zaś to zlepek emocji, lęku oraz wstrętu do siebie. To poczucie zniechęcenia do własnej osoby, niezadowolenie z siebie, przekonanie, że nie sprostało się pewnym wymaganiom, oczekiwaniom własnym lub otoczenia. Wstyd łączy się z przeświadczeniem o własnej ułomności i niedoskonałości, z niskim poczuciem własnej wartości i pragnieniem schowania się, ukrycia przed innymi ludźmi, aby to wszystko nie zostało ujawnione. Wstydzimy się siebie, gdy uważamy się za gorszych od innych, czujemy się inni i niedopasowani do otoczenia, sami siebie źle oceniamy. Pojawiają się uporczywe myśli na własny temat, w które zaczynamy wierzyć i które w końcu odbierają nam moc i motywację do działania.

 

Magda często myśli o sobie bardzo przykre rzeczy: „Jestem głupia. Jestem beznadziejna. Nie jestem na tyle wartościowa, żeby się ze mną liczyć. Jestem nudna i nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Niczego nie umiem zrobić dobrze, tylko się kompromituję”. Takie myśli obniżają jej samopoczucie, podwyższają poziom stresu i, zgodnie z zasadą samospełniającego się proroctwa, zwiększają ryzyko niepowodzenia. Kiedy w stanie napięcia Magda popełnia błąd czy wycofuje się, jeszcze bardziej wzmacnia to jej zniechęcenie i wstyd, potwierdza jej złe zdanie o sobie. Tym bardziej wydaje jej się, że nie zasługuje na jakikolwiek szacunek.

 

char_2012_09_oklCały artykuł we wrześniowych "Charakterach"


Kup wydanie papierowe 


Kup e-wydanie