×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62
wtorek, 21 grudzień 2010 17:24

Audycje z Marzenną Kucińską

Poniżej zamieszczamy zapisy pierwszych czterech audycji radiowych z Panią Marzenną Kucińską - psychologiem, wybitną specjalistką terapii DDA. Audycje wyemitowane zostały w Radiu Plus. Zapisy kolejnych programów - nadawanych  również w tej samej radiostacji  w następne poniedziałki -  także zamieszczane będą na naszej stronie.

Audycja czwarta: (31.01.2011)

część I
- Czy każde DDA wymaga terapii?



część II
- Sposoby terapii DDA



część III - Mityngi DDA



Audycja trzecia: (18.01. 2011)

cześć I
- Czy dzieci alkoholików skazane są na ten sam los co ich rodzice?



część II - Czym jest syndrom DDA



część III - Dlaczego wyodrębniamy problem DDA, mimo tego, że wiele osób, które w swych rodzinnych domach nie miały styczności z alkoholizmem rodzica mają podobne trudności w swym dorosłym życiu?



Audycja druga: (04.01.2011)

część I - Czas na wyleczenie. Podręcznik i Czas na wyleczenie. Przewodnik -  dlaczego każda osoba pochodząca z rodziny alkoholowej powinna sięgnąć po te książki? Kim są DDA? 



część II - podatność DDA na „odziedziczenie” uzależnienia rodzica



część III - różnica pomiędzy rodziną funkcjonalną a dysfunkcyjną, DDA - zrozumieć własne prawdziwe potrzeby




Audycja pierwsza:
(22.12.2010)

część I - wpływ alkoholizmu rodzica na życie dziecka



część II - terapia DDA



część III - alkoholizm rodzica - wstyd dziecka






poniedziałek, 20 grudzień 2010 10:52

Nie pije... nie dla mnie

Mam prawie 30 lat, męża, córkę i nieustający żal do ojca. Co prawda nie ma go fizycznie w naszym życiu od ponad piętnastu lat, ale właściwie ciągle o nim myślę. Ojciec lubił wypić jeszcze zanim poznał matkę, ale w dniu ślubu obiecał jej ponoć, że ostatnią wódką, jaką weźmie do ust, będzie ta weselna. Matka była w nim zakochana, więc uwierzyła mu, a już miesiąc po ślubie płakała przez swoją naiwność. Przez wiele lat pił i bił ją, aż powiedziała „dość”. Rodzice rozwiedli się, gdy ja i siostra byłyśmy tuż po podstawówce. Wydawało nam się wtedy, że ojciec zapije się na śmierć.
piątek, 17 grudzień 2010 15:37

Cykl audycji radiowych z Marzenną Kucińską

Od poniedziałku 20 grudnia, Radio Plus rozpoczyną emisję cyklu audycji z Marzenną Kucińską - psychologiem, specjalistą od terapii DDA. Program nadawany będzie na falach Radia Plus Kielce na 107, 9 FM, oraz w internecie na stronie http://kielce.radioplus.pl/. Początek emisji o godzinie 19.

Zapisy audycji zamieszczane będą również na naszej stronie. malelogo


piątek, 17 grudzień 2010 10:36

Co ogranicza DDA?

Na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. przyszedł list od Pani Katarzyny. Autorka porusza w nim istotne zagadnienie - pytając o istnienie pozywtywych cech bycia DDA w istocie dotyka bardzo ważnej kwestii - na ile nasze przeżycia z dzieciństwa wpływają na nasze postępowanie w dorosłym życiu? Czy bolesna przeszłość musi determinować teraźniejszość? Czy tak trudno jest wziąć sprawy w swoje ręce - stając się prawdziwym kowalem własnego losu?

piątek, 17 grudzień 2010 10:03

Co ogranicza DDA?

Na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. przyszedł list od Pani Katarzyny. Autorka porusza w nim istotne zagadnienie - pytając o istnienie pozywtywych cech bycia DDA w istocie dotyka bardzo ważnej kwestii - na ile nasze przeżycia z dzieciństwa wpływają na nasze postępowanie w dorosłym życiu? Czy bolesna przeszłość musi determinować teraźniejszość? Czy tak trudno jest wziąć sprawy w swoje ręce - stając się prawdziwym kowalem własnego losu?

czwartek, 16 grudzień 2010 12:08

Smak pierwszych truskawek

Jestem DDA. Przeszłam terapię i mimo ciągłych trudności życiowych prę do przodu. Często jest mi bardzo trudno, miewam stany depresyjne, nieraz przychodziły myśli samobójcze. Generalnie rzecz biorąc, moje życie było czarne albo białe. Okresy całkowitej depresji, brak wiary we własne siły, ogromne trudności z komunikowaniem się z ludźmi przeplatały się z okresami wielkiej energii, pogody ducha, uczuć wzniosłości i euforii.

Ale w tym wszystkim najgorszy był chaos i ciągły lęk. Lęk przed wszystkim: przed porzuceniem, przed ludźmi, przed tym, że zostanę napadnięta, zgwałcona... I lęki totalnie irracjonalne, których nie mogłam z niczym powiązać: nagłe kołatanie serca, paraliżujący lęk przed nie wiadomo czym, lęk przed reakcją innych na moje zachowanie.
środa, 15 grudzień 2010 13:34

Ciągle uciekam

Jestem DDA. Ludzie postrzegają mnie jako silną osobę, dobrze radzę sobie na uczelni, jestem chwalona w pracy. Nie mam jednak w ogóle przyjaciół, tylko kilkoro znajomych. Nie spotykam się z rówieśnikami. Uważam ich za bezwartościowych pijaków, pustych imprezowiczów. Dobry kontakt mam tylko z kilkoma starszymi ode mnie znajomymi.
Ja nie uznaję alkoholu. Każdy, kto pije, według mnie robi źle. Swoich rodziców nienawidzę, szczególnie matki. Tylko na wódkę nie było jej żal pieniędzy. W szkole wszyscy mnie poniżali. Musiałam żebrać o akceptację rówieśników, robiąc za nich prace domowe lub rozdając swoje długopisy. (...) Teraz mam problem z moim chłopakiem. On też ma za sobą trudne dzieciństwo, ale nie jest DDA.
środa, 15 grudzień 2010 11:38

Wasze komentarze

Poniżej jeden z komentarzy , jaki ukazął się pod tekstem „Nieustanny wstyd, ciągła wina”

Ja również jestem DDA. Wstyd i poczucie winy towarzyszyły mi odkąd sięgam pamięcią.

W dzieciństwie spotkało mnie wiele negatywnej krytyki, i rezultatem tego było wykształcenie niskiego poczucia wartości. Oceniałam siebie na każdym kroku. Czułam sie gorsza od innych i wciąż poniżałam siebie. Pamiętam ciągły strach. I nie lubiłam siebie za to, ze wciąż sie boje, ze na wszytko przytakuje i zgadzam sie z każdym. Ponieważ obwinianie siebie za wszystkie niedoskonałości nie przynosiło żadnej ulgi, postanowiłam zrozumieć siebie lepiej i spotkać sie z moim wewnętrznym krytykiem. Zapytam go: dlaczego jesteś we mnie? Co chcesz dla mnie osiągnąć? co chcesz ode mnie? Wsłuchałam się sie w jego odpowiedzi i oto, co usłyszałam:
wtorek, 14 grudzień 2010 12:12

Ze strefy cienia

Mam 23 lata. Czasami wciąż jeszcze chce mi się krzyczeć, płakać, czuję żal i złość. Tylko dlatego, że moi rodzice nie stanęli na wysokości zadania, by z miłością wychować swoje dziecko. Ojciec jest alkoholikiem. Matka osobą współuzależnioną. Każde z nich przekazało mi bagaż, który noszę od wielu lat. Ale teraz nadszedł mój czas. Czas by pozbyć się ciągnącego w dół balastu, zacząć żyć swoim życiem, kochać i ufać bez strachu, lęku przed odrzuceniem, przed oceną innych. Moje dotychczasowe życie przypominało front wojenny.

Ciągła walka o siebie, o swoje prawa, potrzeby, które były sukcesywnie negowane, głównie przez moją matkę. I to zbijające z tropu, paraliżujące myślenie, nieustanne poczucie winy. Wciąż przecież słyszałam: „jesteś wredną egoistką, myślisz tylko o sobie, a mnie jest tak źle i w ogóle życie jest takie ciężkie”.
Strona 8 z 14