środa, 26 styczeń 2011 10:09

Odrobić czas, dorobić się

Ojciec alkoholik zniszczył dzieciństwo Markowi, jego bratu oraz ich matce. Dziś Marek jest już dorosły. Razem z bratem ciężko pracują, by zdobyć pieniądze na godziwe życie. Dręczą go jednak wątpliwości – czy wielkie zaangażowanie w pracę nie ma związku z trudnymi przeżyciami z przeszłości?


Mój ojciec był alkoholikiem. Nie zdążyli się z matką rozwieść, bo zapił się na śmierć. Miałem wtedy 12 lat. Potem mama nie miała dla mnie i mojego brata zbyt dużo czasu, bo musiała nas jakoś sama utrzymać. Dużo pracowała. A może też uciekała w pracę, by nie musieć patrzeć nam w oczy?

czwartek, 20 styczeń 2011 11:09

DDA - czy to ja? Zapraszamy do rozmowy

Zapraszamy na nasze forum poświęcone problemom dorosłych dzieci alkoholików. Poniżej zamieszczamy jeden ze wpisów. Serdecznie zachęcamy do dzielenia się z innymi własnymi doświadczeniami, wspomnieniami i opiniami.

Dzisiaj pierwszy raz weszłam na tę stronę, szukając odpowiedzi na dręczęce mnie od jakiegoś czasu pytania. To co przeczytałam uświadomiło mi, że dokładnie taka jestem. Mam problemy z samooceną, jestem perfekcjonistką, ciągle jestem tą gorszą, nic nie robię dobrze, ciągle przepraszam... Do dzisiaj myślałam, że taka po prostu jestem, że muszę być najlepsza. Ja nie wiedziałam, że to jest choroba, syndrom... że potrzebuję pomocy, bo inaczej będzie coraz gorzej.
wtorek, 18 styczeń 2011 13:19

Nowa audycja z Marzenną Kucińską!

Zapraszamy do wysłuchania zapisu kolejnej audycji radiowej z Panią Marzenną Kucińską, wybitną specjalistką terapii DDA.

Kliknij tutaj, aby przejść do zakładki Audycje
środa, 12 styczeń 2011 10:28

Z FAS-trygowane dzieci

Co trzecia kobieta w ciąży sięga po kieliszek, a skutki tego bywają dramatyczne. Nawet niewielka ilość alkoholu wypitego przez matkę może nieodwracalnie zaburzyć rozwój dziecka, które nosi w swym łonie.

Wesele. Panna młoda w białej sukni, pod którą rysuje się wyraźny brzuszek. Przy stole biesiadnicy. Stawiają przed nią kieliszek, nalewają wódkę. Ona zakrywa kieliszek dłonią, kręci przecząco głową. Krewni namawiają: „Tyle to możesz wypić, dziecku nic nie będzie”. Ona broni się, ale jak długo? A może rzeczywiście jeden kieliszek lub dwa dziecku nie zaszkodzą?
wtorek, 11 styczeń 2011 10:02

Na skrajnych emocjach

Osoby, które spędziły dzieciństwo w towarzystwie rodzica alkoholika często właśnie w tym dopatrują się źródeł wielu swych problemów w dorosłym życiu. I zwykle czynią to słusznie. Bycie DDA, nie pozbawia nas jednak zdolności do poszukiwania własnego szczęścia. Jesteśmy kowalami własnego losu - możemy dowolnie go kształtować - jeśli nie sami, to z pomocą innych.

Mam 20 lat, prawdopodobnie jestem dorosłym dzieckiem alkoholika. Mój ojciec pił odkąd sięgam pamięcią, pije nadal, choć nie jest już z mamą. Zawsze wiedziałam, że pije – już jako trzyletnia dziewczynka bałam się powrotów ojca do domu. Moje dzieciństwo było smutne. Ojciec miał wobec mnie zbyt wielkie wymagania, wszystko musiało być zrobione idealnie. Bałam się odrabiania z nim lekcji, bałam się odezwać, bo za każdy błąd obrywałam w głowę.

wtorek, 11 styczeń 2011 09:46

Na skrajnych emocjach

Osoby, które spędziły dzieciństwo w towarzystwie rodzica alkoholika często właśnie w tym dopatrują się źródeł wielu swych problemów w dorosłym życiu. I zwykle czynią to słusznie. Bycie DDA, nie pozbawia nas jednak zdolności do poszukiwania własnego szczęścia. Jesteśmy kowalami własnego losu - możemy dowolnie go kształtować - jeśli nie sami, to z pomocą innych.

Mam 20 lat, prawdopodobnie jestem dorosłym dzieckiem alkoholika. Mój ojciec pił odkąd sięgam pamięcią, pije nadal, choć nie jest już z mamą. Zawsze wiedziałam, że pije – już jako trzyletnia dziewczynka bałam się powrotów ojca do domu. Moje dzieciństwo było smutne. Ojciec miał wobec mnie zbyt wielkie wymagania, wszystko musiało być zrobione idealnie. Bałam się odrabiania z nim lekcji, bałam się odezwać, bo za każdy błąd obrywałam w głowę.

poniedziałek, 10 styczeń 2011 09:41

Nowe szaty starego nałogu

Od wszystkiego w taki sam sposób można się uzależnić. Uważa się, że hazardzista w smokingu jest lepszy od zamroczonego, śmierdzącego alkoholika, a cyberseks od narkomanii. A niby dlaczego? – mówi Lubomira Szawdyn, psychiatra, psuchoterapeutka uzależnień.

LUBOMIRA SZAWDYN – jest lekarzem psychiatrą, psychoterapeutą uzależnień i prekursorem lecznictwa odwykowego w Polsce. Wykłada na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Prowadzi prywatną praktykę.

JOLANTA BIAŁEK: – Na temat uzależnień istnieje wiele mitów. One powodują też, że coraz więcej ludzi uzależnia się od coraz innych substancji czy czynności. Ostatnio przeczytałam, że uzależnienia są tak naprawdę maskowaniem depresji. Inaczej mówiąc, człowiek ma depresję i leczy ją, sięgając po używki.

LUBOMIRA SZAWDYN:
– To jest nieprawda. Takie podejście jest wygodne dla samych uzależnionych: jestem taki nieszczęśliwy, więc muszę się napić. Osoby uzależnione bardzo by chciały, żeby depresja albo psychoza były pierwsze, bo dzięki temu mogłyby usprawiedliwić swoje picie, narkotyzowanie się, nadmierne zakupy, hazard – bo przecież w ten sposób się leczą! Seksoholik, alkoholik czy każdy inny uzależniony nie wpada w uzależnienie dlatego, że jest nieszczęśliwy czy zestresowany, ale dlatego, że dzięki tym substancjom czy czynnościom robi sobie przyjemność, dostarczając mózgowi dopaminę.
piątek, 07 styczeń 2011 11:18

Dzieciństwo bez ojca

Czasem bywa tak, że wiele cech DDA występuje u osób, które w swych rodzinnych domach nie miały kontaktu z alkoholem. Pomimo tego, że źródłem doznanych przez nie krzywd nie był alkoholizm rodziców, ludzie wychowani w tzw. rodzinach dysfunkcyjnych w swym dorosłym życiu cierpią równie boleśnie jak DDA. Taką osobą jest Małgosia, której list zamieszczamy poniżej.

Im bardziej interesuję się psychologią, im więcej czytam artykułów poświęconych różnym psychologicznym problemom, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem DDA. Myślę o tym też od czasu, gdy pewnego dnia do domu rodzinnego przyjechał starszy brat, by opowiedzieć nam o tym syndromie. Usłyszał o nim na rekolekcjach, w których udział brali również psycholodzy. Brat dowiedział się tam, że również należy do grupy dorosłych dzieci alkoholików.
piątek, 07 styczeń 2011 10:49

Dzieciństwo bez ojca

Czasem bywa tak, że wiele cech DDA występuje u osób, które w swych rodzinnych domach nie miały kontaku z alkoholem. Pomimo tego, że źródłem doznanych przez nie krzywd nie był alkoholizm rodziców, ludzie wychowani w tzw. rodzinach dysfuncyjnych w swym dorosłym życiu cierpią równie boleśnie jak DDA. Jedną z nich jest Małgosia, której list zamieszczamy poniżej.   
Im bardziej interesuję się psychologią, im więcej czytam artykułów poświęconych różnym psychologicznym problemom, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem DDA. Myślę o tym też od czasu, gdy pewnego dnia do domu rodzinnego przyjechał starszy brat, by opowiedzieć nam o tym syndromie. Usłyszał o nim na rekolekcjach, w których udział brali również psycholodzy. Brat dowiedział się tam, że również należy do grupy Dorosłych Dzieci Alkoholików.
Strona 6 z 14